Budowa mostu przez Wisłok (Łęki Strzyżowskie) - INTOP Tarnobrzeg

Arkadiusz Olko

Swoje praktyki odbyłem w firmie INTOP Tarnobrzeg w okresie od 31.07 do 25.08.2006 r. Zostałem wysłany do miejscowości Łęki Strzyżowskie, gdzie był budowany most przez rzekę Wisłok, w miejscu istniejącego do 2002 r. mostu tymczasowego. Obiekt zaprojektowała firma PROMOST Consulting w Rzeszowie, a głównym projektantem był nasz nauczyciel akademicki Pan dr Dariusz Sobala.

Ze starego mostu zostały wykorzystane podpory (nadlano ciosy podłożyskowe) oraz w każdym przęśle po cztery dźwigary ażurowe tzw. Barzykówki i dodatkowo dołożono po jednym kształtowniku HEB 900 po lewej i prawej stronie mostu. Dla usztywnienia wiotkich dźwigarów ażurowych całość połączono poprzecznicami.

Podstawowe dane techniczne mostu:

  • schemat statyczny:               

  • rodzaj konstrukcji:               

  • rodzaj dźwigarów:    

  • długość całkowita:    

  • rozpiętości teor. przęseł:       

  • szerokość całkowita:

  • szerokość użytkowa:

  • dopuszczalne obciążenie:      

 

  • belka ciągła 4-przęsłowa

  • zespolony

  • cztery ażurowe i dwa kształtowniki HEB 900 (w przęśle)

  • 109,32 m

  • 24,29 + 24,64 + 24,64 + 24,29 m

  • 7,0 m

  • 6,0 m (0,5+5,0+0,5)

  • 30 ton

W pierwszym dniu na budowie Kierownik opowiedział mi o obiekcie, który realizuje i miałem możliwość zapoznania się z rysunkami technicznymi mostu. Mogłem również obserwować proces betonowania na odcinku mostu (część płyty i uciąglenie dźwigarów nad filarem nr 1). Przyglądałem się również pracy robotników przy szalowaniu pod płytę pomostu oraz przy zbrojeniu skrzyń uciąglających nad pozostałymi filarami. Od następnego dnia sam zacząłem pracować na budowie, pomagając innym robotnikom, a także samodzielnie jak przystało na prawdziwego mostowca! Miałem również możliwość dokładnie poznać sztukę wiązania prętów zbrojeniowych. Po przyjęciu odpowiedniej techniki, praca zbrojarza nie przysparzała mi problemów. Moim zadaniem było również zamocowanie nakrętek na opórkach przyspawanych do dźwigarów. Dodatkowym moim zajęciem były pomiary niwelacyjne tzn. dokonywałem pomiarów wysokości zabetonowanych już odcinków mostu i porównywałem je z projektem oraz na podstawie projektu wyznaczałem wysokości zbrojenia i wierzchu betonu w pkt. charakterystycznych na kolejnych odcinkach (nad filarami nr 2 i 3), które to później zostały zabetonowane. Betonowanie odbywało się za pomocą kosza podawanego przez dźwig z poziomu pod mostem, przez co proces betonowania trwał dosyć długo. Poza tym na moście trwały prace przy montażu wieszaków stalowych pod deskowanie wspornika podchodnikowego.

Tydzień drugi upłynął na wykonywaniu deskowania w przęsłach, czyli tzw. trumienek miedzy trawerzami w celu uformowania skosów u spodu płyty, a także na wykonywaniu deskowania pod wsporniki podchodnikowe. Moja praca ograniczyła się tylko do pomocy robotnikom, którzy pracowali przy deskowaniu. Między czasie wykonywałem pomiary niwelacyjne i wyznaczałem wg projektu wysokości deskowania. Na moście trwały również prace przy piaskowaniu wierzchu dźwigarów, co miało służyć zwiększeniu chropowatości stali i lepszej przyczepności betonu.

W trzecim tygodniu przystąpiliśmy do zbrojenia przęsła nr 1. Na początku pracowałem przy wiązaniu siatki dolnej zbrojenia, następnie zostały przyspawane tzw. figury, czyli wygięte pręty nad trawerzami. Następnie układaliśmy pręty podłużne i poprzeczne i wszystko wiązaliśmy w jedną sztywną całość. Te same czynności wykonywaliśmy w kolejnych dniach na przęśle nr 2. Po wykonaniu zbrojenia nanosiłem wysokości w pkt. charakterystycznych płyty pomostu tzn. w osi jezdni i w osi wpustów. Ponadto w zbrojeniu zostały powycinane niektóre odcinki prętów tak, aby po zabetonowaniu można umieścić w płycie pomostu sączki i wpusty.

Ostatni tydzień swoich praktyk spędziłem przy betonowaniu przęseł nr 1 i 2. Miałem możliwość pomagać przy równaniu powierzchni betonu i nadawaniu odpowiednich spadków za pomocą łaty wibracyjnej przesuwanej po rurkach stalowych zanurzonych w betonie na zadanej wysokości. Na obiekcie zostało zazbrojone również przęsło nr 3, które w kolejnych dniach też zostało zabetonowane. Tuż po zabetonowaniu wspomnianych wcześniej przęseł, gdy beton już związał, zostało starte mleczko cementowe. Następnie powierzchnia betonu została pokryta płynną żywicą, którą posypywałem piaskiem drobnoziarnistym. W ostatnich dniach zostało zazbrojone ostatnie przęsło mostu (nr 4). Ponadto na moście przystąpiono już do prac przy montażu wpustów na zabetonowanych przęsłach oraz do układania papy termozgrzewalnej na krajach płyty pomostu, gdzie następnie miały być zbrojone kapy chodnikowe.

Tak oto spędziłem swoje 4-tygodniowe praktyki, które były dosyć ciężkie, ale na pewno bardzo pouczające i przydatne do przyszłej pracy w zawodzie.

Składam podziękowania kierownikowi budowy panu Tomaszowi Antoniewskiemu, brygadziście i wszystkim pracownikom za życzliwe przyjęcie i miłe traktowanie na budowie oraz koledze „po fachu” Janowi Wójcikowi za pomoc i radę przy wykonywanych pracach
w trakcie odbywania praktyk.

<wstecz<   ^góra^ opracowali: Arkadiusz Olko, Jakub Krupka <home>